O rasie
Aby właściwie wychować staffika, trzeba od początku być konsekwentnym i nie pobłażać
we wszystkim słodkiemu maleństwu jakim jest jako małe szczenię. Gdy dorośnie, nie będzie rozumiał,
dlaczego zabrania mu się tego, na co zezwalano wcześniej.
W czasie nauki należy zachować spokój i zdrowy rozsądek. Co może zaskoczyć postronnych
obserwatorów, staffik jest wyjątkowo wrażliwy i czuły. Doskonale wyczuwa nastroje swojego Pana.
Jest jak czuła membrana. Należy zatem sprawić, by dorastał w serdecznym, spokojnym otoczeniu,
wyzbytym agresji. Należy się z nim obchodzić serdecznie i delikatnie. Wypowiedziane zdecydowanym
głosem "FE!" wystarczy, by pies pojął o co chodzi jego Panu. Najlepiej stosować bodźce pozytywne.
Staffik jest psem bardzo inteligentnym i raz za coś nagrodzony, zapamięta to na całe życie.
Staffik domaga się stałego kontaktu z człowiekiem. Chodzi za człowiekiem wszędzie – nawet do
toalety... Dlatego od pierwszych dni pobytu w nowym domu, należy uczyć go pozostawania samemu.
Początkowo na kilka minut, aby z czasem nauczył się spokojnie czekać na powrót Pana nawet kilka
godzin bez demolowania mieszkania i głośnego zawodzenia.
Od najwcześniejszych tygodni należy go socjalizować z innymi psami. Może to
pomóc w złagodzeniu jego popędu do walki. Należy być przygotowanym na to,
że jedyną zabawą z innymi psami, która sprawia staffikowi najwięcej radości jest gonitwa
za nimi i pozorowane walki. Nie oznacza to, że staffik jest psem agresywnym. Często sam
nadstawia gardła na zasadzie – raz ty mnie a raz ja ciebie. Należy jednak cały czas czuwać
nad taką zabawą, zwłaszcza wtedy, gdy szczenię zaczyna dorastać i ustala się hierarchia w stadzie.
Staffiki uwielbiają aportowanie i zabawy w przeciąganie np. szmat, ale zawsze!!! należy
mu pokazać kto ustala reguły gry, a zwłaszcza kiedy kończy się zabawa. Rozbawiony, rozochocony
staffik nie zna umiaru.
Niestety, uwielbiają gryźć różne przedmioty i dość długo trzeba
przed nimi wszystko chować. Uczą przez to porządku. Aby ograniczyć zniszczenia do minimum,
należy albo zapewnić mu stały nadzór przynajmniej do czasu aż dorośnie, albo na czas
naszej nieobecności w domu ograniczyć mu przestrzeń do niezbędnego minimum.
Dając mu
różnego rodzaju zabawki pamiętajmy, że nie ma dla niego zabawki niezniszczalnej. Nie
dajmy mu więc zabawek, których kawałki mogłyby się znaleźć w jego żołądku. Najlepiej
w tej roli sprawdzają się zwoje liny, nogawki ze starych jeansów a do aportowania – twarde piłki z litej gumy.
Od początku należy kłaść nacisk na ćwiczenia posłuszeństwa. Zwłaszcza należy go
nauczyć przychodzenia na zawołanie. Ćwiczmy to tak długo, aż wyrobimy u psa odruch
bezwarunkowy, by na nasze zawołanie np. "do mnie!", rzucił wszystko i przybiegł.
Puszczonego luzem poza miastem nie musimy zbytnio pilnować. Staffik nawet bardzo
zajęty swoimi sprawami, kątem oka będzie nas pilnował. Ale nie wystawiajmy tej cechy
na próbę w mieście. Nie zdążymy zareagować, gdy nagle uzna, że po drugiej stronie ulicy jest coś interesującego.
Staffik nie jest psem dla każdego, choć z grupy terrierów bullowatych jest najłatwiejszy
do prowadzenia. Potrafi być niewiarygodnie serdeczny i przyjacielski w stosunku do ludzi.
Możemy być pewni, że pójdziemy z nim w tłum obcych ludzi i nawet mu do głowy nie przyjdzie, żeby
kogoś ugryźć. Ale jednocześnie potrafi przy lada okazji zaatakować zaprzyjaźnionego psa,
jeżeli ten wykaże choć cień agresji.
Osoba podejmująca się wychowania staffika musi być konsekwentna, stanowcza, ale
jednocześnie delikatna i serdeczna. Musi być także pewna swej przewagi psychicznej
i mieć doświadczenie w wychowywaniu psów. A przynajmniej znać się nieco na psiej psychice.
Pamiętaj, że cechy psychiki psa są w 50% dziedziczone po rodzicach, a w pozostałych 50%
nabyte, czyli ukształtowane przez środowisko. Szczenię rodzi się więc ze skłonnością do
dominacji, uległości, niezależności, agresji, bierności, nadpobudliwości, przyjacielskości itp.
Nie możemy być pewni, czy zachowania te się pojawią, gdyż za to znów w 50% odpowiada środowisko.
To właśnie wpływ środowiska może sprawić, że pobudliwy pies ze skłonnością do dominacji będzie
zamiast podwórkowego zabijaki świetnym psem sportowym, odnoszącym sukcesy w szkoleniach obrończych.
I wcale nie jest powiedziane, że pies krańcowo poddany, z brakiem pewności siebie będzie bojącym się
własnego cienia tchórzem. Jeżeli zagwarantujemy mu poczucie stabilności i bezpieczeństwa,
zachęcając do poznawania świata i wspierając go mocno w działaniu, psiak ten wyrośnie
na wspaniałego członka rodziny, związanego bardzo mocną więzią
z właścicielem. Skoro więc tak wiele od nas zależy, nie przegapmy tego...
POLECAMY
Copyright © Stawka Większa niż Życie.
Projekt i wykonanie Alicja Mielus
Kopiowanie i powielanie bez zgody surowo zabronione.