O rasie

Staffik doskonale nadaje się zarówno do domu z ogrodem jak i do małego mieszkania w bloku.
Jednak w obu przypadkach trzeba pozwolić psu na wyładowanie rozpierającej go energii.
Już jako szczeniak staffik emanuje radością życia. Potrafi skakać i biegać aż jęzor wisi mu do ziemi.
Wszystko go interesuje, jest nie do opanowania. Dlatego też ważny jest dla niego swobodny ruch
i możliwość wybiegania się do oporu. Tylko solidnie zmęczony staffik potrafi
zachować w domu spokój i nie rozrabiać.
Doskonałym sposobem na rozładowanie tej energii jest... drugi staffik.
Wypuszczenia samego psa do największego nawet ogrodu na nic się zda, bo po chwili
nasz staffik będzie siedział pod drzwiami domagając się wejścia.
Również nie zmęczymy go idąc z nim na krótki spacer prowadząc go cały czas na smyczy.
Jeżeli nasz staffik nie ma zapewnionego psiego towarzystwa to jedynie wspólna z nim
zabawa może spożytkować te pokłady energii.

Szczeniakowi i młodzikowi wystarczy swobodne bieganie podczas wspólnego spaceru.
Ważne by teren był urozmaicony, pełen różnych zapachów i przeszkód do pokonania.
Starszego najszybciej zmęczymy rzucając mu piłkę lub solidny patyk – drobne patyki zwykle
są przerabiane na drzazgi zanim zostaną doniesione do naszych rąk. Oczywiście człowiek
musi wyznaczać porcje takiego ruchu, bo zapamiętany w aportowaniu staffik padłby ze
zmęczenia. Zwłaszcza u młodych psów należy dawkować ilość intensywnego ruchu.
Również wszelkiego rodzaju zabawy siłowe sprawią mu ogromną radość.
Można powiesić na gałęzi zwój grubej liny lub oponę. Niezbyt wysoko, aby pies z
podskoku bez problemu mógł złapać w zęby taką zabawkę i ją potarmosić lub na niej
„powisieć” wczepiony zębami.
Odradzamy bieganie przy rowerze - chyba, że nie będzie to bieg przy rowerze na smyczy ale pozwolimy
psu do regulowania sobie tempa biegu jak również będziemy robić częste przerwy na
odpoczynek. Należy pamietać, że staffik nie należy do długodystansowców.
Łatwo go szybko zmęczyć, ale jeszcze szybciej odzyskuje siły.
Innym sposobem na rozładowanie energii jest uprawianie z nim którejś z dyscyplin
sportów kynologicznych. Przede wszystkim agility. Ponadto dorosły staffik doskonale
sobie radzi z ciągnięciem wózka a w zimie sanek. Osiąga również sukcesy w canicrossie (bieganiu z panem)
czy łapaniu frisbee.
Młody staffik, któremu nie zorganizujemy zabawy bardzo szybko sam znajdzie sposób na spożytkowanie rozpierającej
go energii, co niekoniecznie może się nam spodobać. Natomiast starszy, przyzwyczajony do leniuchowania,
zacznie obrastać w tłuszcz i bardziej będzie przypominać wietnamską świnkę, sapiącą przy najmniejszym wysiłku,
niż przedstawiciela swej rasy.
Dlatego staffik nie nadaje się dla osób mało aktywnych, które spędzają wolny czas na leniuchowaniu przed telewizorem.
Należy pamiętać, że niezależnie od pory roku i pogody trzeba zapewnić psu odpowiednią ilość ruchu.
Zapraszam do GALERII, gdzie można zobaczyć jak nasze staffinki rozładowują swą energię.
Copyright © Stawka Większa niż Życie.
Projekt i wykonanie Alicja Mielus
Kopiowanie i powielanie bez zgody surowo zabronione.